- Bardzo przepraszam - powiedziałam po czym zregenerowałam zioła i eliksiry - nie wiem co tu robisz...ale nie przychodź tu więcej ... bo będę musiała cię zabić- szepnęłam po czym odwróciłam się i ruszyłam w stronę watahy, basior spojrzał na jego eliksiry ... wyglądał na zdziwionego ,że są całe . Zostawił wszystko, podbiegł do mnie :
- Dlaczego? - spytał
- Jesteś zbyt niebezpieczny ...muszę bronić mojej watahy
- Masz watahę ? - dopytywał się
- Watahy się nie posiada ... ja ją bronię ... rządzę - ciągnęłam cicho - jak nie chcesz zrobić nic złego ... zapraszam
-
< Basil ? co powiedziałes ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz