-ki..ki...kim ja jestem?!-obudziłam się
-Jesteś...Rachelle
-co wy ze mną zrobiliście....ja...jak mogliście!
-potakiwałaś...to chyba ma znaczenie nie?
-potakiwałam o eliksir krwionośny....!!!!-pobiegłam do Basila
-basil!musisz mi pomóc!
-kim ty jesteś?-Basil zaczął strzerzyć kły
-to ja Rachelle
-ty?po co przyszłaś?
-czy możesz zrobić eliksir który...-szepnełam mu do ucha a on odskoczył w tył.
-może da się zrobić...za kilka godzin będzie gotowy
<Leynar?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz