- Żegnaj - powiedziałam bięgnąc
- Czekaj ! Zaczekaj na mnie ! -krzyczał ,lecz już po jakimś czasie go zgubiłam i dotarłam do źródła :
Woda była jak zwykle piękna, czułam się gotowa... wskoczyłam. Wokół mnie zaczął wytwarzać się wir pyłu ,który przeplatał się przeze mnie ... byłam znów zmieniona , pobiegłam do swojej jaskini ... stał tam Sage ...
- Coś ty ze mną zrobiła ?! - krzyknął, zaśmiałam się bo wyglądał tak :
- Trzeba było nie grzebać w moich eliksirach - zaśmiałam się budząc Leynara ( dzieliłam z nim jaskinię , tak jak elwira z joeyem ... nie zaden związek ..) w mig przygotował mu eliksir odwrotny i był znowu normalny.
- Głupia jesteś ! - wrzasnął sage - po co trzymasz takie żeczy ? !!! -
nie twoja sprawa - odparłam spokojnie
< Sage ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz