Zobaczyłem małego kotka ... nie wiedziałem co z nim zrobić ... w końcu szepnąłem sam do siebie :
- Annie chciała mieć pupilka ... pokochała Lilith ...taki piękny i grubiutki ...'
- ej ! - krzyknął ktoś ... no dobra to była rachelle ... wyczułem jej obecność i myślałem kłamstwa ... nie lubię jak ktoś mi czyta w myślach ... złapałem kotka i zawinąłem w kocyk :
- no co ? co ej ?! - spytałem
-
< Rachelle ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz