Wadera pobiegła ... a ja za nią ... biegłem przed siebie .... zobaczyłem ją ,więc się zatrzymałem cicho ... moją ' mocą podniosłemjej strzałę i zmieniłem jej kierunek :
- Ley ... - westchnęła wadera -
- To było słodkie ... że o to spytałaś - podeszłem do wadery ...blisko - i misiu ... ja wiem dlaczego = oddaliłem się ... uśmiechnąłem i poszłem się z tą wiedomością położyć do swojej jaskini ...
< Annie ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz