- to na pewno twoja magia ... a nie ty - parsknęła
- tak ? - spytałem - czy jesteś pewna
- tak ... ley ... nie oszukuj ...
- no ja nie jestem taki pewien - podeszłem do wadery blisko - że to jest magia ... - powiedziałem po czym oboje się przewróciliśmy na zaścieloną kwiatami łąkę i zaczęliśmy się całować ...
< Annie ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz